Posty

Udziały mafijne zainteresowań w moim mózgu

Obraz
Udziały mafijne Siemano Na wstępie. Bobby to taki ex-plan, miało być bobbich trzech, będzie zero, czyli bezdzietnik ze mnie. Ale ma ten ex-plan udziały mafijne, bo mam wiele złych nawyków związanych z tym planem rekomendowanym przez rodziców. Eroblogowanie - mało udziałów, bo to hobby zalewające mój mózg masą myśli i emocji. Jeżeli hobby ostygnie będzie raczej ewoluowało w dziennikarstwo o tematyce erotycznej. Niewykluczone, że wejdzie trochę tematów kopro, choć nie wiem, czy koniecznie tu, na bloggerze, ale ewentualnie będę linkował. Bobby - wdrożyłem poradę od Damiana Redmera z bloga Rozwojowiec. Taka drobna, niewielka, "jak pozyskać czas". I co? Z trzy godziny więcej mam. To efekt zaniedbań przez planowanie bobbich w życiu. O tym, jak nie zostać rodzicem zamieniam się często myślą z Damianem (jako jasnowidz), który bobbich nie ma, a lat ma około czterdzieści. Język tajski - ćwiczę go już dziewięć miesięcy. Ogarnąłem prawie nic, ale to i tak przyciąga ciepłe myśli Tajek. Dz...

Plany proste i plany złożone

Cześć. Trochę skrótowo o znajomych, bo linkuję bloga na ultraprywatnym fejsbuku. Trochę nerwowo, bo mam głodówkę. Mam lat dwadzieścia, dwadzieścia jeden lub dwadzieścia dwa, w głowie trójdzietność, trochę myślę o czworgu dzieci. Kolejny rok siedzimy z kumplem na bezrobociu, na jego laptopie oglądamy oferty dupeczek z Roksy, która już chyba nie działa mi się wydaje, bo coś tam z prawem. Ale jest serwis Dupanko. Lat dwadzieścia pięć, myślę dalej o trojgu dzieci z pewnym wskazaniem na cztery. Samotnie siedzieć już dwa lata na bezrobociu, przede mną jeszcze rok bezrobocia. Lat dwadzieścia dziewięć. Od ponad dwóch lat nie myślę o dzieciach. W głowie kariera u boku mamy, jak zwykle coś do posprzątania po rodzicach w kuchni, w mieście huczy od plotek na mój temat. Nie wiem, co robić ciekawego, nie wiem w co ręce życiowo włożyć. Są plany proste: kariera (to bardziej za granicą zrozumiałe), dzieci. Nudne te ich plany. Są plany złożone, ale przypadkowe. To moje plany. Nie wiem jeszcze, co lubię,...

Gdy był Świąt dzień dwudziesty pierwszy, ja żem złamał się we wszystkim. Co u Michała?

Cześć. Siedzę na gołej dupie, w pokoju mroźno, dziewiętnaście stopni, takie optimum to, by było dwadzieścia jeden. Zatem uzbroiłem się w t-shirt, jednakże zachowując goły tyłek. W międzyczasie zaliczyłem nie kobietę, a przygodę. Latałem samolotem, by zweryfikować czy bilet zakupiony w Internecie rzeczywiście powoduje przepuszczenie do samolotu. Odbyłem lot z Szyman p. Szczytnem do Krakowa na południu Polski i wróciłem pociągiem z dwoma czarnoskórymi, co znali język arabski, Kolumbijczykiem, co mówił po hiszpańsku i pilnowałem mu w nocy przez godzinę, "aby na pewno wysiadł gdzie trzeba" i trojgiem ciemnoskórych Azjatów. Plus była taka ładna biała laska z dekadę młodsza, która podróżowała ze mną całą noc i dwóch białych sportowców, jeden był jej przyjacielem lub jej menem.

Damskie skarpetki w różnych odsłonach (i brak artykułów do dziewiętnastego marca z racji świąt)

Obraz
 Hejo! Skarpetki damskie z serwisu nastopy.pl Od osiemnastego lutego do dziewiętnastego marca: Nie bloguję Cii! (blog Cii, Cii blog, blogowanie Cii). Chcę obudzić w sobie znawcę teologii dla siebie (hehehe). Nie piję kawy kofeinowej (nie oznacza to, że nie mogę bezkofeinowej, która cofa czas, leczy z nadciśnienia) Nie zażywam nikotyny - tabaczki Gletscher Prise i wyrobów palonych Nie piję piwa Mami Mami odebrała z Żabki - skarpetki z serwisu gdzieś wyżej wymienionego Jeszcze raz, do dziewiętnastego marca przerwa Pozdrawiam Was nasi czytelnicy eroblogosfery, bo tak się odczuwam wspólnie z takowymi PS. Skarpetki kosztowały trzynaście złotych za dwie pary

Wydarzenia z mojego życia

Obraz
2. Obrazki: zdjęcie zdrobione aparatem cyfrowym/zrzut ekranu/zrzut ekranu o czytelnictwie Hej. A takie tam (Chrysler Pacifica po prawej). Fotografia z mojego okna z mojego pokoju dziennego i mieszkania Najważniejsza tożsamość: muzułmanin Plan na rok dwa tysiące dwudziesty szósty (ten rok): od dwóch do czterech książek ukończyć

Mistrz relacji towarzyskich

Cześć. Pragnę zauważyć, że, my, trzydziestolatkowie, mamy różne cele. Drużyna z dwójką na początku oswabadza się ze spraw młodości, założone przez nich rodziny są niestabilne, a ich kasowym czy arcyciekawym planom nie zawierzam. Jedni chcą być w jedności z Bogiem, inni mają pojedyczną pasję, co prowadzi do założenia firmy o charakterze megakomercyjnym, inni tylko pracują bez większego zainteresowania swoją pracą, są tacy, co tylko śpią ze swoją żoną pod kołdrą, do pracy, z dyplomem w szufladzie (żal dupę ściska). No i jesteśmy my, mistrzowie relacji towarzyskich. Czym m. in. charakteryzuje się ta postać RPG? Siła fizyczna, uroda, wieczna młodość. Podróżujemy na nogach, musimy zmieścić sie w małym aucie. Wysoki seksapil. Każdy nas pragnie w towarzystwie, to zaszczyt nas mieć w drużynie jako: przedsiębiorcy, specjaliści w swoich dziedzinach itd.