Posty

Plany w "erotyce stosowanej" (opis rytuału tabu)

Obraz
  Użyty filtr Emboss Cześć! Rozwijam się dzięki rzadkiemu zbiegowi okoliczności w erotyce stosowanej. To nie jedyny kierunek rozwoju. Erobloguję i używam szyldu społeczności burleski, by móc robić to najprościej, bez oskarżeń rodziny, która nawet potrafi mi cyknąć fotkę na tego bloga (bardzo rzadko) i posłuchać o nim w sytuacjach, w których konieczne jest o nim wspomnieć (względnie często) i w sytuacjach zwyczajnych (względnie rzadko). Jako, że przy dwudziestym trzecim roku życia otoczenie familijne weszło ze mną w potężny konflikt, a jakaś siła wyższa prosiła mnie, bym temu otoczeniu ustępował, na czuja, prowadzony przez takie uczucie w sercu zacząłem blogować (na początku mikroblogować). Pierwszy zbieg okoliczności. W dużej mierze opuściło mnie całe towarzystwo, więc nikt mnie nie wyśmiewał za pokazywanie mojego fistaszka czy tylnej dziury. Drugi rzadki zbieg okoliczności. Poza tym miałem wiele przyjemnych, bardzo dokładnych rozmów z szalenie rozwiązłym znajomym, trzeci zbieg oko...

Lokalna grupa (owiana tajemnicą i do tego rozwiązana)

Obraz
Pixabay, warunkowo darmowy zbiór.  Tęcza - symbol ruchu spółdzielczego, ale nie o takiej grupie ludzi będzie mowa. Kolory tęczy wskazują na różnorodność składu przedsiębiorstw-spółdzielń (jest dla mnie jasne, jak odbiera się negatywnie kooperatywy) Cześć! :-) Kto pisze: człowiek lokalnie popularny, porzucił plan założenia rodziny z trojgiem dzieci w stronę czworo dzieci, porzucił plan zostania aktywistą politycznym (a działaliśmy względnie mocno), człowiek na tyle eklektycznie (i od dawna) łączący poglądy, że warto o nim pogadać. Jedna z ostatnich młodych osób w "Dziadoszycach". Byłem w podróży parę dni temu, zgarnąłem masę kluczyków z głów różnorodnych ludzi. Scenariusz podróży się nieco zmienił w stosunku do tego z artykułu pt. "Katowice". Wracałem nie przez Kraków z Katowic, a przed Kielce i Radom z przesiadką w Warszawie (wracając z Katowic). Była taka grupa, już nazwy nie wymienię (ale znam nazwę), o której się mówi do dzisiaj. Miała swoje graffiti (pewnie lega...

Dwie wypracowane najważniejsze zasady bezproblemowego prowadzenia bloga o charakterze erotycznym

Obraz
Erobloger Mikan (lewe oko jest poddane światłu z lampki laptopa). Jeżeli nie wyjdzie mi w eroblogowaniu - boyleskowiec-pomocnik pseudonim Poszukiwacz Prawdy, coś w tym duchu. Hej Czytelnicy! Nasz blog zmienia mnie na lepsze, a poświęcam mu bardzo mało czasu miesięcznie. Ten blog działa od lipca dwa tysiące dwudziestego czwartego. Pozostałością po niedoświadczonych początkach w eroblogowaniu jest konto na tłiterze, którego po raz pierwszy nie zalinkuję, gdy o nim wspominam , nie oznacza to jednak, że jest powoli usuwane, bo już mi to konto nie przeszkadza . Jestem więc względnym weteranem, bo mam za sobą masę mikroblogów. Pierwsza zasada. Odstępy (przy założeniu autentyczności) Nie robimy erobloga na przykład co godzinę, codziennie, nie ryzykowałbym co trzy dni przy mojej niskiej wypłacie w firmie, bo nie mam na wypoczynek ciała, a prowadzenie (autentycznego) erobloga wiąże się ze stresem. Takie coś i tak przestaje istnieć. Zaobserwowałem nawet, że na początku kobiety odsłaniają dużo ci...

Przedsiębiorczość w zbyt dużej kurtce z czasów przeogromnej otyłości

 Zrobiłem chleb, zajęło mi to trzy godziny czterdzieści pięć minut (a mam wprawę). Zjadłem z kotletem drobiowym (choć jestem półwegetarianem-peskatarianem co do celu) dwie kromki tego chleba i uznałem, że podzielę sen na dwie części, bo zaatakuje mnie na ileś procent szans bezdech. Po co jadłem, skoro zakończyło się podziałem snu? Bo bym się obudził po godzinie żądny białka zwierzęcego. I tyle. Gdy byłem uczniem szkoły średniej popadłem w długi. Co prawda w domu toczyło się proste życie, ale w szkole miałem bardzo dużo kompleksów. Nie mówiłem głoski "r" - teraz mówię jaką chcę, a chcę mówić bliskowschodnio, bo polskie "r" brzęczy mi w głowie, jak dzwonek na przerwę w dawnych lat. Uważałem, że mam bardzo szpotawe nogi, dzisiaj uważam, że mam nogi spacerowicza, chociaż kolana jak były, tak są szpotawe i no cóż, miałem niepodregulowanego garba (trochę lepiej dzisiaj wygląda i się nim cieszę). Miałem wrażenie, że byłem niski, gruby i łysy. Łyka powietrza dodawali mi Pop...

Katowice

Obraz
  Całkowicie fikcyjny bilet na podstawie fotografii zakupionego. Prawdziwy ma jeszcze parę stron. Cześć! Brodacz, kudłacz, no cóż - wspólnik-pomocnik szefowej w firmie branży sozologicznej. Age? Thirty. Wzrost. Sto siedemdziesiąt osiem jeszcze dekadę temu. Przykładowy scenariusz podróży, będzie śmiesznie (chyba). "Szofer" podwozi mnie na stację, prawka nie mam, ale robię na skutery. Na dworcu czekam pół godziny na pociąg do Gdańska. W pociągu konduktor nie wie, czy prosić mnie o dowód tożsamości. Mówi, że nie trzeba. Wysiadam w Gdańsku, komunikacją miejską przemieszczam się na Lotnisko im. Lecha Wałęsy. Start po przejściu odprawy (poza tym, że online odprawa już zaliczona). Przesiadka w Warszawie, a stamtąd do Katowic, z Katowic pociągiem do Krakowa, stamtąd do Działdowa. Ile będzie przygód w pociągu!!!

O dalekim wchodzie

Obraz
  Hejo! Ja się na dalekim wschodzie nie znam. Z grubsza postrzegam daleki wschód jako: Chiny Japonię Obie Koree Birmę Laos Kambodżę Tajlandię Wietnam Malezję Singapur Filipiny Tajwan Dobry klimat od doboru krajów, co? Jeżeli trik klimatologiczny się udał to wiąże się to z masą prywatnych tematów z mojej głowy w mieszance z faktami. Chciałbym na tym zakończyć, niemniej to blog na inny temat zazwyczaj, a eroblogi należy prowadzić mniej więcej na ten sam temat, w jednym duchu, zatem kontynuuję. Mam rolę, biorę przykład z rolników (i rolniczek bądź nierolniczek, a gospodyń domowych z ról) i... robię rzecz bez sensu gospodarczo, pracuję w jednym z biednych krajów związkowych Unii Europejskiej i marzę o dalekich krainach. Co prawda nie o Chinach, ale kto wie? Jeden dobry znajomy (planuje) uczyć się chińskiego i jest całkiem wiarygodny, bo podróżuje po Europie.