Posty

Wyświetlam posty z etykietą cukier

Czy kobieta powinna siedzieć w kuchni?

 Hej! Jestem cynikiem z tożsamości filozoficznej. Od sześciu lat i jednego miesiąca, od dwudziestego dziewiątego marca dwa ka dziewiętnaście. Poza tym rozwijam sceptycyzm. Mam nadzieję, do tych dwóch filozofii podłączyć stoicyzm, córkę filozofii cynickiej. Mam pierwsze satysfakcje nie "od"-cyniczne, a cynicko-pryncypialne. "Cierpię jak na cynika przystało  i mam dzisiaj masę rodzajów i odmian zwierząt, jakże i pupilów domowych, a będzie ich jeszcze więcej, już moja w tym głowa". Powyższe to kontekst wypowiedzi pisemnej poniżej . Czy kobiety do kuchni? Boże, nalegam, proszę, byś je tam ponownie wprowadził. Gdy mama w okolicach mojej konwersji na albańczyka przestała gotować leniowi, straciłem smaczne obiadki i ja. Po kilkuletnim okresie niegotowania ja mam cukrzycę typu drugiego, tata zaczął brać nagle masę leków, mama również nagle zaczęła brać masę leków. Choroby ujawniły się po połowie dekady bez obiadków nagle!