Posty

Wyświetlam posty z etykietą czuwascy hunowie

Księga Dowcipów o Hunie Attyli. Inspirowane książką Pana Mana Johna. Tylko dla dorosłych.

  1 - Och! Ach! Och! Ach! - Aargh! - Idziemy spać. - Beeeeek. Smaarłk. Ghyghyghy. Trzy godziny później. - Przyczyna zgonu? - Libacja alkoholowa, Bleda. - Co powiedzieć ludowi? - No... Libacja alkoholowa, w żołądku mu coś pękło, rzygnął, żona spała, udusił się krwią i wymiocinami. Dwieście lat później. - No i go żona hyc nożem upierdoliła, Atanaryku. - Aaa, Emeryku...

Po dwudziestym piątym nie robi się pierwszych tatuaży. Co z huńskimi skaryfikacjami ceremonialno-pogrzebowymi?

Czołem. Po trzydziestym piątym roku życia nie robi się okaleczeń. Trzymaj się mocno, bo spadniesz z fotela, Dziadku. Jak kopniesz w kalendarz to na moich policzkach mają prawo pojawić się okaleczenia. Zgodnie ze zwyczajem starożytnych Hunów. Czołem. Projekt