Posty

Wyświetlam posty z etykietą ochrona środowiska

Ja jako dowcipny gif

Obraz
  Kaszkiet Specjalisty Ochrony Środowiska

Chcę trochę pomóc chemiczce ciotce G. robiąc wykształcenie z chemii, wybrałem subkierunek zainspirowany zajęciami w ŻAK-u

Obraz
  Nie zakupiłem Chemia środowiska łączy w sobie chemię i interdyscyplinarną ochronę środowiska (sozologię). Jest to samodzielny kierunek, niemniej jest to chemia. Mam nadzieję, że sędziwa ciotka chemiczka się ucieszy, że podążam za tą myślą, "by zostać chemikiem". Ochrona środowiska podskakuje niespodziewanie w moim zbiorze hobby na pozycję pierwszą. Chemia zajmuje obecnie, po hobby tajnym o numerze dwa, filologii czuwaskiej u numerze trzy, filologii tajskiej o numerze cztery, pozycję piątą. Ochrona środowiska (sozologia) zasłużyła na to tym, że bardzo ciężko "nic nie robię", już długo, w pracy za małe pieniądze na rzeczy ochrony środowiska .

Trochę o pracy, wpis krótki

Obraz
  Ochrona środowiska najbardziej kojarzy mi się z lasem liściastym, pełnym kleszczy, bez wężów rodzaju żmija zygzakowata Cześć. Na liczniku już dwa lata pięć miesięcy i jeden tydzień pracy jako specjalista ochrony środowiska. Pracuję w charakterze pracownika, gdyby firma "pyk, znikła" założyłbym taką, by mieć masę wolnego czasu i być "samo"-pracownikiem. Chodzi o niewielką płacę i niewielką liczbę godzin. Czas wolny to waluta, którą cenię. Pozdrawiam.

Zatrute cukierki. Mama możesz...

  Mikan, Mama - aktorzy. sytuacja z drugiego grudnia dwa tysiące dwudziestego czwartego Mama, możesz zalewać sobie tą pierdoloną kawę? Będę przychodziła zalewać sobie kiedy chcę... Pedale jebany, zrozum moją perspektywę, zalewaj od razu, a nie obsikujesz moje terytorium nie zalewaniem kawy po raz kolejny. Teoria zatrutych cukierków... ...czy zjadłbyś jednego cukierka z puszki, która ma jednego zatrutego a jest ich tysiąc? A mógłbyś mnie zrozumieć, że ja też, polski śmieciu mam cie za zatrutego cukierka i to co drugiego, chuju jebany? Mam się wyprowadzić szybciej niż później? Proszę.

KH no. 3

Obraz
 

[Czy dostanę podwyżkę?] Odwilż na wolnym rynku (aktualka)

Aktualizacja z nowszą częścią Otrzymałem sto złotych podwyżki nominalnie, ale jej nie zobaczę naocznie do 31 maja przyszłego roku, odliczył mi Szef dług ( został zmniejszony ). Przed aktualizacją - starsza część Zarabiam tyle a tyle, ale widocznie nastąpił koniec trudów wolnego rynku i utrzymywania cudzoziemców na koszt stałych bywalców knajpy "Polska". Poproszę o dwieście złotych podwyżki na podstawie prostego wzoru. Płaca miesięczna (wcześniej była płaca tygodniowa) = 3/4 etatu * minimalna * mnożnik stażowy (obecnie wynosi 1 * 3/4 etatu, czyli 1 i tak, po co drugi raz przez 3/4 mnożć, rośnie o 0,027 rocznie) * współczynnik obciążeniowo-cudzoziemski (wynosi 0,9; na tym polega odwilż że już powinien wynieść 1) Leci mi Bubble, zespołu RED Velvet podczas pisania artykułu elektronicznego

[Feminizm w Księży Dworze] Dlaczego moja Szef jest łupiona?

 Dzień dobry. Teza z tytułu jest tezą na podstawie moich obserwacji pracy matki jako świeżej właścicielki już nie firmy prywatnej, a organizacji dwuosobowej. Szkoda mi mojej matki, jak ma utrzymać przy sobie mnie, pracownika. Nie ma pieniędzy, bo branża nie wymaga ryzyka, a to za jednostkę ryzyka się płaciło, będzie płaciło i płaci. Ryzykanci, zwani dalej mężczyznami słusznie zarabiają dużo. Masz ode mnie plaskacza brzydko wersjo feminizmu, który nie wiesz, czym winieneś być. Jak to słusznie? Srakto . Więc nie, nie o to chodzi, że łupią moją matkę, bo ta nie ryzykuje. To oczywiste, że nie ryzykuje i płaci się jej mniej niż mężczyźnie, który w tym czasie prowadzi stację benzynową. To oczywiste, bo jest kobietą właściwą. Racja więc jest inna, apel do ryzykantów zwanych mężczyznami. Bądźcie tak mili i nie usuwajcie się z firm kobiet... Bóg wypłaci Ci, za ten dobry uczynek. Niech Bóg ma Cię, ma Was - w swojej opiece. Pozdrawiam, Mykan.