Posty

Wyświetlam posty z etykietą powiat działdowski

Bez tytułu

Obraz
  Pozdrawiam.

Atmosfera

Obraz
https://deezer.page.link/QeCxhMtvW9Qf9YwZA

Bez tytułu

 Dzień dobry. Obserwuję moje papugi już z rok lub dwa (lata), i? Mają masę zachowań autodestrukcyjnych, nie wiedzieć czemu jedna może nagle zabić partnerkę, są po prostu zidiocałymi ptakami. Chcę mieć kury od dzisiaj o pięćdziesiąt procent bardziej, bo będą mi składały jaja. Już nie dbam o parę rodzajów uczuć kur. I nie mówcie że, byłam w lesie i obserwowałam ornitologicznie stosowanie ptaki i zostałam weganką... Lata obserwacji mają być, nie pojedynczy, odnotowany fakt wyjścia do przyrody... Do widzenia Ślepa Genia! :)

Zostając innowiercą dokonałem destabilizacji wkładając w to duży wysiłek

 Moim celem nadrzędnym jest być intensyfikować rozwój familii w nowych członków. Rozwijam się tak, jak biegnie czas na tarczy zegarka, wskazówki biegną w prawo i zataczają koło, to rozwój typowy nie dla mistrzów w danej dziedzinie, a rozwój typowy dla domów nuklearyzujących się - starających się powiększyć niezmiernie. Jestem już pewien że, mój szef jest stabilnie katolikiem, bo prawdę mówiąc zdestabilizowałem poglądy tradycyjno-religijne całemu gospodarstwu domowemu. Brat mój tradycyjnie katolik-agnostyk zaczął mieć problem z katolickim akcentem wyrazowym (poćwicz go bracie, bo inaczej mam Cię za przyszłego szyitę - wiem że, czytasz). Mama wyznała że, chciałaby być Albanką i może kiedyś zostanie. Myślę że, zdestabilizowałem i dewotyzm katolicki po stronie familii mamy - "ale po co być tym dewotem, jak są inne tradycje religijne w rodzie" mogą zadawać sobie pytanie liczni (i liczne) familie/rodziny K.. Nie wiem, co u żyjących dziadków.

Hotel Olymp IV (Kołobrzeg), czyli trochę budzącego zawiść konsumpcjonizmu w życiu minimalisty i zwolennika klasycznej filozofii cynickiej

  Typowy plan dnia w poprzednim hotelu w Szklarskiej Porębie. Przepraszam jej właścicieli za nieprzeszukanie całego Internetu, jak się poprzednio nazywał kompleks budowlany, ale poszukiwania trwałyby za długo w stosunku do ilości czasu spędzonego na pisanie tego artykułu, a będzie to mniej niż piętnaście minut. A nie, nie. Przypomniało mi się. Myślałem że w Bośni była Bossa Nova and Boutique Hotel . Bez żartów. W Bośni była Casa Bevanda . Medżugorje. Przypominam że, jeżeli wróg serbski zaatakuje muszę coś zrobić. Pójść do Ukrainek i Ukraińców się wykąpać w zimnej wodzie. Ukrainiec to twardziel. Iść do ciepłego basenu w innym kompleksie hotelowym. Pójść do strefy nagości. I tak codziennie. Obgadywali mnie chyba potem, że jakiś czech chyba po saunie nago spacerował. Haha.

Co u mnie?

Obraz
  1. Dobry utwór znalazłem. Nawiązuje do Hunów. 2. Dobrego clickera znalazłem. Na pewno nie dostaję kasy za promocję. Poza tym lubię coś pierdolić o Hunach, a to zobowiązuje do poprawnych wobec Hunów partnerów ds. marketingu. W przypadku Polski mowa o praaawie całym oriencie. Clicker Heroes z platformy CrazyGames . 3. Przypomnę że, skuty kajdanami do Polski, np. obecnie dobrowolnie biorę Abilify Maintenę, by prokurator rodzinny się ode mnie odczepił, ale zdrowy jestem od lat pięciu i dłużej, a prokurator rodzinny wcale nie nałożył mi kurateli to jednak będę bronił Bośni i Albanii . Waga oogromna moja, abilify nie działa...

Czuję się niczym pisarz George R. R. Martin

  Wytrwale przed siebie, a skutki będą. Bóg wyznaczył nam po miejscu na Ziemii. Moje nie jest zbyt modne ani prestiżowe, ale cóż... dzisiaj czuję się jak Twórca Gry o Tron. George Martin. Podobno, bo nie sprawdzam tego, podobno Pan Martin według memów żyje po wzbogaceniu się "na"-zewnętrznym, materialnym - jak żył poprzednio. Ja - Herkules - już niebawem z sylwetki, albo - Merkury, który był lekkoatletycznym kurierem pisząc z pamięci stałem się lokalnie ""sławnym"". Ale... bez polotu. Prawdziwą sławą nie powinno się cieszyć, a zamieniać w złotówki. Jak Herkules z bajki o tytule takim samym jak jego imię - "Herkules", który wzbogacił się na byciu silnym i dalszej sprzedaży koszulek, kubków. Ile to już gwiazd orientu nie ma tematów z młodymi niepokornymi gwiazdami orientu, bo stare są i mogą "już tylko" te stare gwiazdy prowadzić sprzedaż swojej marki perfum i tak dalej.

Etyka z perspektywy huńskiego rycerza

  Cześć! Dzień dobry! Po co nam dokuczki, ciosy werbalne i przykre przeżycia. Wszystkie i wszyscy - do czterdziestki (słonecznej) powinniśmy już wiedzieć... Jestem huńskim rycerzem. Łuk i tchórzostwo - są nieodłączną parą. Ale i lud huński nie niekiedy, a często przegrywał bitwy. Przykładowo, zostali członkowie tego ludu wyparci z perskiego Izraela, a armia perska odbiła ich blisko dwadzieścia tysięcy zabranych z tych ziem - nie jeńców, a niewolników. Właściwie co do nogi zostali poodbijani. Hunowie spieprzali że, "aż miło". Nie mieli za sobą wozów, poszerzali wiedzę (sic!) geograficzną. Żyli we warunkach surowych, a elity żyły niczym tak, jak podobno szwedzkie elity bankowe - skromnie i ubogo. Zostałem huńskim dragonem, jeźdźcem na koniu, z łukiem refleksyjnym w ręku, z mieczem przy pasie, nieprzypadkowo. Jestem bardzo poważany. Niektóre kręgi mnie zaś bardzo szanują, ale to na pewno nie moji znajomi i nie moji rodzice. Doświadcz na swojej skórze biedy. A już nigdy nie będzi...