Posty

Wyświetlam posty z etykietą kraina zwierzat

Trzy hobby, które mnie wzniosą w górę, a chcę, żebyś o nich wiedziała, o nich wiedział

Obraz
 Mam hobby różnorakie, naprzykład dyskretne, jak chemia, i czekają w piasku, jak skorpion, by wbić jad w żywą tkankę niepamięci, tak, by został człowiek zapamiętany. Nie o te zainteresowania mi tu chodzi. Mam też zainteresowania bombastyczne, jak pełna piór brokatowa burleska, całe miasto o nich wie. Nie o nie mi tu chodzi. Trójca hobby, które wzniosą mnie w górę w pamięci rodowej (subrodzinnej, "rodzina Siudacy"), w pamieci rodzinnej (ogół powiązanych ze sobą rodów, na przykład rodzina stryjenki, która nie nosi naszego nazwiska, mojego zwyczajowego) i w pamięci miejscowej oficjalnej, nieskrytej. Trzy. Zwier... ałć, ałć, rasista!, rasista!, mówi sumienie, niemniej zwierzęta, w związku z protestami budżetówek i ludzi ubogich mam po zdechłych gryzoniach z dwadzieścia klatek, które łączyły się w wielkie domki i na razie ich nie uzupełniam. Przydałyby się egzotyczne ptaki, więcej inteligentnych gryzoni, zwłaszcza kochanych koszatni... ałć!, koszatniczek. Przepisy robią się za ost...