Posty

Wyświetlam posty z etykietą tytoń

Które używki są ze mną, a które, owszem nie? Część druga, cygaretki :-)

Obraz
 Hej, hej! 😉 Ulubionych cygaretek nie podam w kontekście takiego artykułu, bo dopiero wybrałem ulubione tanie, ale można odnaleźć taką informację wpisując coś w rodzaju 'ulubione', 'cygaretki' i 'moje ulubione' we wyszukiwarce. Z fajki drewnianej również planuję korzystać, ale dużo, dużo zachodu z jej konserwacją jest i trzeba się tego nauczyć. Palę również papierosy i cygara. Cygaretki Cygaretki to temat szefa, osoby zaganianej, ciężko pracującej. Jak ulał pasują na mnie. Smaczne, nie tlą się tak długo jak papieros, nie służą pogaduszkom. Wypróbowałem z moją kaleką intelektualnie przyjaciółką i rzeczywiście musieliśmy zgasić pety, aby rozmawiać dalej. Palacze cygaretek pasują do palaczy papierosów, cygar i drewnianych fajek (w uproszczeniu to ostatnie) romantycznie, seksualnie. Muszę jednak schudnąć, by móc palić trochę więcej, bo mam otłuszczoną szyję według psychiatry i mogę mieć problemy oddechowe przy zasypianiu. To żadna potwarz na albańczyku palić cygare...

Tabaka: Badania nad dwiema profesjami w braniu tabaki. Tabaczarz, jak i Tabacznik. Piszę pod wpływem Ozony Snuff o smaku wiśniowym.

Obraz
 Heja! Tabaczarz, to moja rofesja. Mroczny rycerz, knecht. Wstępnie ustaliłem, że bierze od dwudziestu minut w godzinie do pięćdziesięciu pięciu, jak i do braku ograniczeń . Przeniosłem manatki z braku ograniczeń do dwudziestu minut w godzinie. Tabaczarz to mroczny rycerz, knecht, bowiem robi złe wrażenie. Skupia się na ciągłości wciągania i ilości wciągniętej tabaki. Druga profesja to tabacznik. Szlachetny woj, biały rycerz. Każdy zazdrości temu śląskojęzycznemu magistrowi i prezenterowi lokalno-telewizyjnemu tych faz po tabace, które biorą się z brania od pięciu do piętnastu minut w godzinie. Pa! Czy Jezus był wysoki i przystojny? To pierwsze nie wiem, ale to drugie - raczej nie.

Tytoń i nikotyna, i nikotynizm

Obraz
 Czołem! Lekarzom na ich częste pytanie czy palę mówię, iż "Nie palę w ogóle". Coś w tym duchu. To wierutne kłamstwo, bo palę, ale lekarze nie rozumieją takiego czegoś jak dwa punkty, przez które przeciągamy matematyczną linię i że jestem przy początku linii zaczynającej się punkcie "Nie palę w ogóle". Nie lubię tego, że moja mama nie pali, mój tata zaś przegina i ryzykuje dla papierosów za dużo. Wspaniale, że zna się z pulmonologiem. Gratulacje dla ojca. Cygaretki, po angielsku to po prostu Cigarros, a zatem cygara Tabakę biorę, nie wiem, z trzy lata. Sposób zażywania jej jest bardzo kontrowersyjny. Nos to zażywanie dokrewne, o skutku natychmiastowym w sensie kardiologicznym. To jak dostać Abilify Maintenę ukłuciem w pośladek. Ciepło pozdrawiam nosicieli wirusa hiv, chorujących na aids, ludzi bardzo samotnych - będzie dobrze, życie ma sens ukryty w ryzyku i sprawowaniu kurateli nad słabymi. Mietek