Święta Panienko, kocham Cię
Dziś Wniebowzięcie NMP. Siedzę w pacy, nic nie robię, nawet nie wypada. Za mną już siedem godzin, przede mną cztery. Mam rozliczne przemyślenia, ważę wszelkie słowo, co tu napisać. Mam ochotę skrytykować narkotyki, ale to Sudak Entertainment (Siudak/Sudak Rozrywka). Jeden. Z pewnych powodów mam małą odwilż i mogę już mówić, że pracuję dużo częściej. To odwilż może dla blogu, może nie, ale to dla mnie ważne osobiście, jakże i całkowicie prywatnie. Dwa. Wygasa moja relacja rodzice chrzestni i chrześniak. W tradycji chrześcijańskiej dobiera się ich bardzo politycznie moim zdaniem tychże "rodziców". "Ale chwila, to jakaś popłuczyna muzułmańska, a nie wierzący, po co to wygaszanie". A ja mówię złym myślom: "Ironiczne dzięki wielkie za ortodoksję w religii i tyle". Święta Panienko, ludzie mówią, ile to potwarzy Ci zadaję, ale czy naprawdę nie byłaś po prostu chrześcijanką, a nie prawicą, lewicą, ludowcem (agrarystką)? Brużdżę Ci, przeszkadzam? Na pewno nie, Świ...