Posty

Wyświetlam posty z etykietą kulturystyka

No title

Obraz
  W tle trzeci tom Bleach-a i rozmówki albańskie. Ułamki już umiem. Një e katërta, jedna czwarta. Një e shtata, jedna siódma, gjysmë, pół, një e dyta, pół. Dialekt - toskëra. Sam jestem etnicznym użytkownikiem gegery. Wymowa lepsza niż albańska. Czołem. Oto pierwszy posiłek nieambitnego kulturysty. Treningi będę robił w nocy o trzeciej. Ósme jajo dałem psu. Jaja na miękko. Specjalnie nie pokazałem czy są to jajka na miękko. Allah trochę was doświadczy. Dobrzy ludzie, którzy doznają mało krzywd - zbiorą mało plonów, dobrzy ludzie, którzy doznają dużo krzywd - zbiorą obfite plony.

Rela (Feja) + Beztlenowy WF = Paladyn

  Są takie osoby, z którymi lubię zamienić się myślą/myślami. Ostrożnie z takim podejściem, ale zachowując siłę i moc wektoru przykładu zmyślonego - jak zatnie się klamkach w drzwiach to lubię zapierdolić kopa ścianie trafiając w grzejnik, coś w ten deseń, i wtedy myśli do mnie Bóg, a z nim kulturysta i się pokazuje w mojej głowie w moim pomieszczeniu, w którym zajebałem kopem w grzejnik przypadkowo. Pozdrowienia ciepłe.