Posty

Wyświetlam posty z etykietą kazimierz porębski

Co dziadzia Rychu Peja dobrze poradził a Jego wnuk nie posłuchał i się skończyło słabo romantycznie.

Obraz
  Czy jestem fanem murzynów, a nawet murzynek? Nie! To chuligani wobec białych (i żółtych?) muzułmanów! Dziadek powiedział: Masz dwadzieścia lat, ja nie nauczyłem się tańczyć i mam kogo mam, ale Ty mój wnusiu możesz nauczyć się tańczyć i będziesz miał w młodym wieku żonę. Zbojkotowałem, co powiedział dalej żwawy dziadzia, ale... fakt. To fakt. Teraz już za późno, obrosłem w plany, tłuszcz, zniewalam z nóg kobiety, ale jestem początkującym młodym kawalerem. Nie chcesz być jak ja lub tancerz i admirał Porębski Kazimierz (tysiąc osiemset siedemdziesiąt dwa - tysiąc dziewięćset trzydzieści)? Tańcz! Tańcz, młody, młoda! :) Porębski był wojskowym wielkiego formatu, prawiczkiem i sklepał trochę Japończyków, po czym musiał wiać sześćset wiorstów w głąb Rosji, bo ścigali go Japończycy po zniszczeniu jego statku przez japoński statek Tsushima.

Kazimierz Porębski, ojciec instytucji polskiej marynarki wojennej

Obraz
  Czołem. Kazimierz Porębski to postać, którą chcę sobie przybliżyć. Był ten wiceadmirałem. Założył polską marynarkę wojenną zanim to stało się modne, a zatem przed uzyskaniem przez Polaków dostępu do Bałtyku. Urodził się w wieku dziewiętnastym, zmarł w latach trzydziestych dwudziestego wieku. Link do Tezeusza i książki z jego tekstami Porębski jako rosyjski żołnierz zadarł nawet z Japonią i wydarł im krążownik, czym zrobił na mnie dobre wrażenie pod kątem tego, co on następnie robił w Polsce. Książki nie czytałem. Prawda jest taka, że mnie na nią nie stać. Czołem.