Pospałem, sześć godzin.
Dzień doberek. Pospałem sześć godzin (sprawdziłem historię przeglądarki i zakończyłem siedzenie przy komputerze godzinie zero trzydzieści. Tematem na inny wpis jest jak zaleczyłem całkowicie(?) bezdech nocny. Ale - jedz ryby. Poranek nie najlepszy fizycznie, lecz wypocząłem umysłowo. Jakbym zjadł obiad z żoną o pseudonimie Charli XCX i się dobrze poczuł. Moim zdaniem jej mama to muzułmanka