Zacznę od wrzącej prośby... *Prlm prlm prlm prlm ttym*. "Mamo proszę przyjdź i zalej sobie herbatę!!!". Już proszę o szacunek do mojej osoby i nauczenie się polskiego i przed przybyciem "tutej" ukraińskich obywateli. I jak Irena. I jak czwarta litera w wyrazie 'szyizm'. Mówiąc mi: Mikan . Miki . Myk i . Mykan . Oddałeś mi szczególną cześć i szacunek. Akcent wyrazowy - taki jak w twojej religii. Niech i Ci Bóg błogosławi. Tylko wyczuj, czy Twoja żona też chce mi tak odważnie mówić, okay? Inaczej będzie mi niezręcznie, jak z nią przyjdziesz i zaczniesz unikać tematu. Niemniej mów mi , jak mówią mi rodzice . Michał . Choć już czuję się M y chał'em po latach mówienia mi przez rodziców nic . Od września dwa tysiące dwudziestego czwartego roku żądam po raz pierwszy nauczenia się i angielskiego i mówienia mi tak, jak mówią obecnie mi rodzice. Docelowo będę Mieczysław'em .