Posty

Wyświetlam posty z etykietą minimalizm

Minimalizm Antystenesa z Aten (445-365 pne)

 W marcu dwa tysiące dziewiętnastego wziąłem urlop, bo się rozchorowałem. Dzisiaj w podskokach, bym szedł do pracy, jak skumałem się, ile to punktów ujemnych mi naliczyło według mnie i raczej według współpracowników też. Nie pracowałem długo, ale surowe warunki pracy szybko zdobyły mi sympatię nauczycielek specjalnych i ich najczęściej męskich pomocy (nauczycieli). Zostałem minimalistą (w czasie tego urlopu zdrowotnego), co też wymieniając się myślą z tytularną, choć byłą szefową, nie uszło być może jej uwadze - negatywnie. Wczoraj artykułu nie było tak swoją drogą, bo coś tąpnęło u mojej rodziny, napiliśmy się po kieliszku wódki, przegryźliśmy ogórkiem kiszonym ze świeżo otwartego słoika. Wracając do tematu (choć długo od niego nie odszedłem) minimalista ze mnie sześć i pół roku za parę tygodni, a skutki jego są takie, że (cholera, po co ja to piszę!? :D) gwiazdy kpopu bezwiednie i świadomie śpiewają u Siudaku, Sudaku i o Mikanie. 

Ruch minimalizmu

Obraz
Dwudziestego dziewiątego marca, sześć lat temu zostałem zwolennikiem filozofii cynickiej. Prościej jest to minimalizm. Teraz przedstawię to, czego nigdy nie przedstawiałem, czyli mojego modelu minimalizmu, jak ja go widzę. Jako że wierzę w Boga, trochę też wierzę jednak w konsumpcjonizm i nie rozumiem, czemu nie poddać się rozkoszy niektórych Rzeczy, których utrzymanie kosztuje. Cechy specyficzne mojego modelu cynizmu (minimalizmu): Wierzę w Boga. Jestem skrycie, ale religijny. Szaleństwo w filozofii cynickiej. Podróżuję coraz dalej, zwiedziłem Bałkany Zachodnie. To szaleństwo, ale w konsumpcjonizmie, że nie wydałem na kredyt, samochód, markowe ciuchy. Chciałbym mieć bezpiecznego quada, wszędołaza. To niezgodne z minimalizmem, ale jak pisałem wierzący w Boga powinien mieć w sobie trochę konsumpcjonisty. Poza tym co, kupiłeś quada, a ja jako radykalny minimalista odradzam wszystkim odkupienie tego quada od Ciebie? Tfu, jak weganizm odmiany etycznej!! Na starość chciałbym mieć coś a la m...
Obraz
 Hej! Jestem piratem (wojownik). Uważam to za mój styl życia pod kątem tego jak widzę ryzyko i moje mięśnie, poza tym, że jestem cynikiem i minimalistą jako całość, następnie jestem piratem i wojownikiem o hardkorowym poziomie ryzyka w życiu. (przesunięta żuchwa prawdopodobnie od boksu, dwa potężne kopy w plecy przebyte w liceum, po których podniesiony wstałem, przebyta sepsa-posocznica w wyniku ogromnego pecha i rzadkiego splotu okoliczności, upadek ze schodów, po których ledwo doszedłem do pielęgniarki) Myślę, czy nie zrobić sobie czegoś a la skaryfikacja z henny. Jestem piratem, więc: cenię walką krótkodystansową (w planach tajski boks) rzucam kośćmi, gdy nie wiem, jak zdecydować (a nawet trzema) lubię mieć blizny, nie przeszkadza mi moja brzydota gdzie niegdzie (łuszczyca, kurzajki jako do wyleczenia politycznie) nie znam pojęcia ras (na pokładzie murzyn zawsze musi być, co dobrze włada strzelbą) lubię klimat najemników (prowadzenia walk tylko dla kasy)

Rok tysiąc cztery czwarty, jakże i pierwszy dzień wiosny prawdziwy. Za dziewięć dni obchodzę 6 lat od przyłączenia się ruchu minimalistycznego! :))

Obraz
 Heja! Minimalizm formalnie to: Niekupowanie rzeczy. Pracowanie na luzie. Przytulanie się na przywitanie. Walka z konsumpcją. Minimalizm z moich obserwacji to: Tytoń. Tytoń. Tytoń. Ogromna dobroczynność.

'Znów powiedziałem głośno, to co wszyscy dawniej myśleli" czyli filozofia minimalizmu

Obraz
  Odpala cygaretkę, przecież schudł, bye bye bezdech , więc odpala z radością. O dopalił do końca, to uzależnienie od nikotyny, choć tabaczanej, w proszku. "Ach, co trzy dni z jedną wypalić..." Rok wcześniej Weź połknij tę spermę i wrzuć to. Opinia społeczna: Dziwaczne, złe, ale ogląda ta opinia społeczna. Pół roku później Nauczyciele szkolni po pięciu prostytutkach i z narkotykową przeszłością! Opinia społeczna: OK Dzisiaj Booże, jak dobrze, że on tylko tę spermę łykał!