Posty

Wyświetlam posty z etykietą katowice

Katowice

Obraz
  Całkowicie fikcyjny bilet na podstawie fotografii zakupionego. Prawdziwy ma jeszcze parę stron. Cześć! Brodacz, kudłacz, no cóż - wspólnik-pomocnik szefowej w firmie branży sozologicznej. Age? Thirty. Wzrost. Sto siedemdziesiąt osiem jeszcze dekadę temu. Przykładowy scenariusz podróży, będzie śmiesznie (chyba). "Szofer" podwozi mnie na stację, prawka nie mam, ale robię na skutery. Na dworcu czekam pół godziny na pociąg do Gdańska. W pociągu konduktor nie wie, czy prosić mnie o dowód tożsamości. Mówi, że nie trzeba. Wysiadam w Gdańsku, komunikacją miejską przemieszczam się na Lotnisko im. Lecha Wałęsy. Start po przejściu odprawy (poza tym, że online odprawa już zaliczona). Przesiadka w Warszawie, a stamtąd do Katowic, z Katowic pociągiem do Krakowa, stamtąd do Działdowa. Ile będzie przygód w pociągu!!!

Paweł Grzywocz, PUA

Czołem. W liceum jak miałem trudności z obecnymi lolami życiowymi, gdzieś za granicą i loldami, gdzieś w dobrych pracach pod krawatem, pomagali mi w internecie: Paweł Grzywocz, neoPUA, Damian Redmer, CSR-owiec, Bartłomiej Popiel, obecnie niezły CEO. Ja zajmuję się pośredniczeniem między WIOSiami, a Przedsiębiorcą. Soś. O Pawle Grzywoczu dzisiaj. Paweł to trener relacji. Miałem ogromny zaszczyt za forsę taty rozmawiać z nim półtorej godziny przez Skype'a. Głupi temat, bo doradzał się wyprowadzić do dużego miasta. Jedna porada w sumie działa i w małym mieście. Zagaduj do laski, która Ci się podoba, bo może przez rok Cię zwodzić. A tak to chce Ci taka rozjebać łeb, że zagadałeś i usunąłeś miraż. Tu - to ważne - Paweł ma inne poglądy nt. kobiet. Na pewno również lubi takie szlachetne, ale nie lubi feministek i sufrażystek. Pozdrawiam Cię, Pawle. Pozdrawiam niedzielnych i stałych czytelników.