Posty

Wyświetlam posty z etykietą feja

Masz trądzik? Może to i dobrze, usiądź bratanku wygodnie, stryjek opowie Ci swoje przemyślenia...

 - Przez ten trądzik nie czuję się pewny siebie... - Stryjek Mykan opowie Ci swoje przemyślenia. W wieku lat czternastu rocznikowo zachorowałem na łuszczycę. Oporną na leki łuszczycę nazwałbym chorobą poślubną, bo w Polsce jest tak dużo pustaków i głupietek, neologizm od wyrażenia 'kobietek', bratanku, nie powtarzaj go kolegom, i dla nich to oznaka noszenia w sercu niechęci do sprawiania sobie przyjemności bez ślubu, a nawet noszenia w sobie niechęci do folgowania sobie na pierwszym spotkaniu. I w sumie taki etos się we mnie wykształcił "poślubny" w cudzysłowie.

Rela (Feja) + Beztlenowy WF = Paladyn

  Są takie osoby, z którymi lubię zamienić się myślą/myślami. Ostrożnie z takim podejściem, ale zachowując siłę i moc wektoru przykładu zmyślonego - jak zatnie się klamkach w drzwiach to lubię zapierdolić kopa ścianie trafiając w grzejnik, coś w ten deseń, i wtedy myśli do mnie Bóg, a z nim kulturysta i się pokazuje w mojej głowie w moim pomieszczeniu, w którym zajebałem kopem w grzejnik przypadkowo. Pozdrowienia ciepłe.