Święta Panienko, kocham Cię

 Dziś Wniebowzięcie NMP. Siedzę w pacy, nic nie robię, nawet nie wypada. Za mną już siedem godzin, przede mną cztery. Mam rozliczne przemyślenia, ważę wszelkie słowo, co tu napisać. Mam ochotę skrytykować narkotyki, ale to Sudak Entertainment (Siudak/Sudak Rozrywka).

Jeden. Z pewnych powodów mam małą odwilż i mogę już mówić, że pracuję dużo częściej. To odwilż może dla blogu, może nie, ale to dla mnie ważne osobiście, jakże i całkowicie prywatnie.

Dwa. Wygasa moja relacja rodzice chrzestni i chrześniak. W tradycji chrześcijańskiej dobiera się ich bardzo politycznie moim zdaniem tychże "rodziców". "Ale chwila, to jakaś popłuczyna muzułmańska, a nie wierzący, po co to wygaszanie". A ja mówię złym myślom: "Ironiczne dzięki wielkie za ortodoksję w religii i tyle".

Święta Panienko, ludzie mówią, ile to potwarzy Ci zadaję, ale czy naprawdę nie byłaś po prostu chrześcijanką, a nie prawicą, lewicą, ludowcem (agrarystką)? Brużdżę Ci, przeszkadzam? Na pewno nie, Święta Panienko, deprymujesz mnie jako święta, a zwłaszcza, jako kobietka, ale czujemy Twoją obecność w naszym domu, mamy wszędzie Twoje obrazki.

PS. Na chrzestną, gdyby islam miał coś takiego, dałbym Babkę, a na chrzestnego Dziadka, ale chyba implozja jakaś w rodzie, by zaistniała spowodowana złością, zmiażdżenie wszelkich relacji. Islam ma w zamian mahramów, poczytajta, co to.

PS2. Rodzice pojechali na cmentarz, a ja nie, co za kraj, że nie mogę tu być w mrocznej polskiej praktyce. Nawet mnie nie pytali, mają zasady i mają honor.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Pod"-porno na Ramadan, który jest miesiącem ciszy na moim darmowym, ale klimatycznym blogu. UWAGA! Esencja atmosferyczna z mojego życia.

-

Czwarty wpis tego dnia, dziarper