Czuję się niczym pisarz George R. R. Martin
Wytrwale przed siebie, a skutki będą. Bóg wyznaczył nam po miejscu na Ziemii. Moje nie jest zbyt modne ani prestiżowe, ale cóż... dzisiaj czuję się jak Twórca Gry o Tron. George Martin. Podobno, bo nie sprawdzam tego, podobno Pan Martin według memów żyje po wzbogaceniu się "na"-zewnętrznym, materialnym - jak żył poprzednio. Ja - Herkules - już niebawem z sylwetki, albo - Merkury, który był lekkoatletycznym kurierem pisząc z pamięci stałem się lokalnie ""sławnym"". Ale... bez polotu. Prawdziwą sławą nie powinno się cieszyć, a zamieniać w złotówki. Jak Herkules z bajki o tytule takim samym jak jego imię - "Herkules", który wzbogacił się na byciu silnym i dalszej sprzedaży koszulek, kubków. Ile to już gwiazd orientu nie ma tematów z młodymi niepokornymi gwiazdami orientu, bo stare są i mogą "już tylko" te stare gwiazdy prowadzić sprzedaż swojej marki perfum i tak dalej.
Komentarze
Prześlij komentarz