Dawstwo narządów

Zgadzam się na pobranie wszelkich narządów po mojej śmierci przez odpowiednich od tego fachowców, w tym tych działdowskich. Przynajmniej nikt mnie nie ożywi za tysiąc lat. Grupy krwi nie podaję. Mam kartę grupy krwi w portfelu. Portfel jest zawieszany na szyję, ma kolor moro. Znajduje się w plecaku moro. Choroby? W sensie narządów to łuszczyca. Wiadomo, że łuszczyca siedzi we krwi. Ale zakaźna nie jest. Bo to nie bakteria, nie wirus, a coś jak wada wzroku. Niemniej kto ma ją mieć, może się ode mnie tym zakazić. Jeden procent społeczeństwa? Zaś kto ma wadę wzroku również może komuś ją pośrednio spowodować, źle podpowiadając styl życia... Pozdrowienia. Mikan Sudak

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Pod"-porno na Ramadan, który jest miesiącem ciszy na moim darmowym, ale klimatycznym blogu. UWAGA! Esencja atmosferyczna z mojego życia.

"Człowiek o wielu imionach", czyli jedna z dwóch rzeczy, które wybitnie mi się udały w życiu według ludzi, czyli społecznie

-