M'kan jako św. Rasp'utin będący nadwornym lekarzem i dodatkowo starcem pary carskiej. Notatki luźne niczym sraczka.
Rasp'utin: Coś mi nie gra...
Rasp'utin: Czuję wyższość...
M'kan: Czemu, Raspjutinie? Co mam poprawić?
Rasp'utin: Na przykład - czemu nie uprawiasz seksu teraz i w przyszłości z masą dziewcząt?
M'kan: Mamy bardzo groźną, naznaczającą jak trąd chorobę o nazwie HIV.
Rasp'utin: Znów to samo mówisz. Odhaczam ten punkt.
M'kan: Mam nadzieję, że żartujesz, że o to Ci chodzi, Raspjutin...
Rasp'utin: Tak. O co innego... Czemu marzysz o bogactwie?
Nie kończę na potrzeby mojej prywatności. Same nasze myśli.
Definicje:
starzec - mnich
car - cesarz
Mówią o tobie już w innych miastach... ~Bóg
"Wierzę" - odpowiedziałem. "Mam łaskę Bożą, ludzie ciągle to samo mi mówią. Przebijam się przez przebijających się w danej materii. Genetyka jak już łaska Boża jest u innej osoby..."
Komentarze
Prześlij komentarz