Jak obiecałem blogosferycznie: o-g-ó-l-ni-e o religiach

 Są dwie lub trzy strony ogólne - po co biologicznym organizmom religia. Religia marnotrawi zasoby, takie jak: czas na hobby naukowe, czas na bodybuilding (przetrwanie jaskiniowca może od tego zależeć), pieniądze na dary bez związku ze mną i moją szeroką familią (moja jest akurat nieszeroka), prościej mówiąc: inwestycja w rojone bądź urojone - "my".

Strona pierwsza rzecze:

"Religia to adaptacja genetyczna, skoro krzewimy religię lub jesteśmy pod wpływem literackiej wersji religii".

Strona druga rzecze:

"Religia to obciążenie niczym długie włosy u osiłka (geralt musiał być lepszy od innych w walce) i mają wymiar te włosy seksualny poza walką genów właściwą. Prościej: to gen szkodliwy, błąd genetyczny"

Strona trzecia powiada:

"Religia jest szkodliwa, ale musi być na nią wyjaśnienie kulturowe i warto ją zwalczać jako szkodliwy efekt uboczny jakiejś dobrej egzystencjalnej cechy człowieka rozumnego homo sapiens sapiens".

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Pod"-porno na Ramadan, który jest miesiącem ciszy na moim darmowym, ale klimatycznym blogu. UWAGA! Esencja atmosferyczna z mojego życia.

"Człowiek o wielu imionach", czyli jedna z dwóch rzeczy, które wybitnie mi się udały w życiu według ludzi, czyli społecznie

-