My Mykana nieśmiertelne.
Niektórzy dochodzą do nieśmiertelności przez czyny. Veni Vide Vici: Juliusz Cesarz. Inni przez zamrożenie swojego ciała i czekanie na ożywienie. Podobno Walt Disney tak ma, iż się zamroził. Dewoci dochodzą (do) nieśmiertelności przez uczynki wobec Boga, czyli Koranu, Papieża, Biblii, Tory właściwej. Ateista lubi nieśmiertelność zapisaną w treściach rozmów przy opowieściach przy ognisku. To uczucie, gdy nasze serca kołatają w tym samym rytmie i myślimy o naszych ojcach alkoholikach (przy ognisku w kurwa lesie). Ja mam swój - "my" sposób na długie życie po życiu.
Mamo, gdybym umarł przed Tobą, zabrzmię kuriozalnie, oglądaj Wspaniałe Stulecie od Turczynek i Turkmenów. Myślę, że Szachname Firdauziego (Ferdousi, Ferdowsi) też się zda i żyję w tym serialu, jak i w książce.
Komentarze
Prześlij komentarz