Poprawa klimatu domowego i oddalekowschodnia koreańsko-japońska korekta planu "na studia"

 


Czołem. W domu skokowa poprawa klimatu. Szczerze - biorę jakieś niepotrzebne leki z własnej woli - i - już wszyscy zauważyli, że to symboliczna nielecznicza dawka Abilify Maintena/y po przytyciu przeze mnie stu dwudziestu pięciu kilogramów od momentu jej ustalania z debilami-lekarzami psychiatrii. "WOW! On jest całkowicie zdrowy!" - mówi już cała rodzina duchem i jeszcze raz duchem. Jeszcze chwilę to pobiorę, by pedały, które narzuciły mi swoją wolę nie myślały, że teraz podadzą mnie do sądu za marnotrawienie ich środków finansowych. Co to to nie. Wy, lekarze mi to narzuciliście, wy do chuja pana zawiśniecie jak będzie trzeba. Kurwa.


Część druga. Jadę do Japonii. Po co mają uznać moje studia w Polsce? Chuj kurwa ich wie. Robię studia nanotechnologiczne w Japonii (bądź Korei) dopiero.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Pod"-porno na Ramadan, który jest miesiącem ciszy na moim darmowym, ale klimatycznym blogu. UWAGA! Esencja atmosferyczna z mojego życia.

"Człowiek o wielu imionach", czyli jedna z dwóch rzeczy, które wybitnie mi się udały w życiu według ludzi, czyli społecznie

-