Wpis czterysta dziewięćdziesiąt osiem.

 Czołem.

Mieszkam z moimi podopiecznymi. Wydaje mi się, że udało mi się przełamać ich potęgę - rodziców - i są już moimi podopiecznymi. Nie jest łatwo zawiadywać taką Stirnerowską Rzeczą, po prostu własnością. Tak swoją drogą przełamywanie potęgi rodziców trwało od dwudziestego czwartego rocznikowego do dwudziestego ósmego rocznikowego. Nie zliczę dokładnie na potrzeby własnej prywatności. Kształci charakter mieszkaniem z dwoma podopiecznymi i czuję się niczym Dante z DMC, jak i bliźniaczy w dużej ilości kwestii Ichigo z mangi Bleach-a. I ojciec przypomina mi ojca Ichigo. 

Pozdrowienia ślę każdemu...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Pod"-porno na Ramadan, który jest miesiącem ciszy na moim darmowym, ale klimatycznym blogu. UWAGA! Esencja atmosferyczna z mojego życia.

"Człowiek o wielu imionach", czyli jedna z dwóch rzeczy, które wybitnie mi się udały w życiu według ludzi, czyli społecznie

-