Top trzy rzeczy, które słucham ostatnie cztery dni.
TRZY
Album AWE, autorstwa XG
Najlepszy utwór: IYKYK.
Adnotacje: IYKYK - Jurin, widocznie świadoma katoliczka jak na czasy nasze, ma fajną linijkę z mocnym kościelnym brzmieniem. XG - zespół raperek. AWE - album, co ma dziesięć dni i słabszy niż NEW DNA, który jest sprzed roku. Drugi najlepszy utwór Something Ain't Right - z albumu.
DWA
Album BAM BAM, autorstwa (w uproszczeniu) PETER'a FOX'a i SEEED'u. Ja bym powiedział SEEED'u... Ale można się zamotać dlaczego. Więc napisałem oddzielnie lidera i zespół.
Najlepszy utwór: What A Day.
Adnotacje: SEEED stawia na mocno muzułmańskie i mocno protestanckie brzmienia. Peter Fox nawet nie stara się ukryć, iż jest muzułmaninem. Drugi gracz to murzyn w dredach, kontrastujący do współniemca jego chrześcijanin muzycznie. Drugi najlepszy utwór: Ticket.
Jeden (JEDEN)
Album Drip koreańskich politycznie autorek Babymonster następczyń 2NE1 i BlackPinku, lub odwrotnie BlackPinku i 2NE1. (2 North 1 East).
Najlepszy utwór: Batter up.
Adnotacje: Drugi utwór najlepszy - Billionaire w arabskim wydaniu. Batter up nie słucham najczęściej, ale rucham ten kawałek od kiedy zaśpiewały go potajemnie BlackPink, następnie rzeczony BabyMonster w poprzedniej płycie, następnie na tej płycie słucham go trochę.
Komentarze
Prześlij komentarz