Koszatniczk-"owie", dwóch braci i potrzeby - spełniona i niespełniona

 Na rozluźnienie: Feroz rozbiera się do opalania. Chce trochę do ludzi. Rodzice mają pewną władzę na moim opalaniem, są obecni, Broń Boże, że miałoby być inaczej. Leżę na lewym biodrze, jakiś umięśniony gej ledwo co, ale mnie zauważył. Zwalił konia. Poszedł.

Koszatniczki pospolite, gryzonie z rodu jeżozwierzy. Przypominają szczury. Ale. Nimi nie są. Fisiu, brzydal, sierść nie dostosowana do natury, brak cukrzycy, to też niedostosowanie. Straszny biegacz i prowokator. Misiu, ciemny, agresywny w nocy, gdy Fisiu nie może go odnaleźć wzrokiem. Udowodnione eksperymentem, w którym zrobiłem im dzień w nocy i Misiu się rozbrykał na Fisiu. Eksperyment polegał na przykryciu ich woliery od papug, kocem. Misiu jest powolny, ma cukrzycę-insulinooporność. Misiu i Fisiu potrafią udawać, że zrobili dzieciaki i czasem mnie straszą piskami młodych. Uwielbiają ten dowcip. Umieją czytać, ale to temat tabu i nic nie robią z tą wiedzą. Liderem jest w dzień Fisiu, w nocy Misiu. Fotografii nie zrobię, bo moje dzieciaki cierpią, gdy ograniczam ich prywatność.

Potrzeby:

  • Bezpiezczeństwo: maksymalne.
  • Dofinansowanie: minimalne od niedawna, uśredniając niskie.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Pod"-porno na Ramadan, który jest miesiącem ciszy na moim darmowym, ale klimatycznym blogu. UWAGA! Esencja atmosferyczna z mojego życia.

"Człowiek o wielu imionach", czyli jedna z dwóch rzeczy, które wybitnie mi się udały w życiu według ludzi, czyli społecznie

-