Wizja Feroza

 

Na filmiku cholernie utalentowany, ale potężnie skonfliktowany group Koreańskich tancerek i piosenkarek. W tle gwizdy męskie żołnierskie, czasem kojarzą mi się z samym prorokiem w wydaniu rozrywkowym (zaraz bezeceństwa będą tekstowe i dlatego tak piszę). Prorok był jurny, Koran zaś jest idealny dla żołnierza według mojej mamy. Biblia to z kolei księga raczej dla rolnika-mięśniaka.

Początek wizji

Przemierzam zielone łąki, zielone trawy bez majtek i bez butów, z kamizelką pikowaną o barwie czarnej, mam na głowie czarny beret, a na oczach ciemne okulary. Z pewnością są to okulary dla krótkowidza minus jeden siedemdziesiąt pięć w dwojgu oczu. W rękach trzymam karabinek maszynowy. Mam szeroki uśmiech. Czasem pokazuję zęby.

Zakończenie wizji

Chodzę po pokoju pełnym Koreanek i innych żółtych kobiet i wkładam im penisa za ich zgodą do buzi. Niektóre pytają o seks, ale muszę dbać o reputację. Tłumaczę im, że długo byłem prawiczkiem, a tak to tylko żona chciałaby ze mną uprawiać seks, a ja z nią. Żony nie mam. Dziewczyny nie mam. Myślę, że lepiej na pierwszej randce umówić się na spacer w miejscu publicznym.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Pod"-porno na Ramadan, który jest miesiącem ciszy na moim darmowym, ale klimatycznym blogu. UWAGA! Esencja atmosferyczna z mojego życia.

"Człowiek o wielu imionach", czyli jedna z dwóch rzeczy, które wybitnie mi się udały w życiu według ludzi, czyli społecznie

-