Małżeństwa z rozsądku w wyniku wypadków w pracy, dewocji religijnej, różnicy poziomów zdrowia - jak to widzieć, gdy w czymś takim się znalazłam?
Jest byłą dewotką. Poszła na bardzo trudne studia. Przed studiami wyszła za protestanta dewota. W trakcie studiów ortodoksja protestancka zanikła. Więź między nimi ulotniła się. Mają dwoje dzieci. Jak to osoby z rodzin ortodoksyjnych dzieci pojawiły się mimo ekstremalnych warunków jakimi są studiowanie i niewielki dochód. Rozwieść się?
Jest budowlańcem. Ma troje dzieci. Spada z wysokości i zostaje paralitykiem od szyi do koniuszków palców u stóp. Boże, On szczezł, upadł zdrowotnie na Placu, przyjmij Go i daj pałac. Żona jest znacznie sprawniejsza. Czy powinna być wierną żoną?
Zarywam do padaczkowczyni, nie spodobałem jej się. Czy to byłoby małżeństwo z rozsądku?
Komentarze
Prześlij komentarz