Fragmenty Kopii Matki Księgi z Edenu
Aby nie było, pierwszy Koran, który przeczytałem był jednotomowy (jednoczęściowy) i był wypożyczony z biblioteki. Drugi raz Koran przeczytałem cztery lata od konwersji na Islam i to był Koran ściągnięty z Internetu. Około pięć lat po konwersji szarpnąłem się na Koran dwutomowy z rozszerzoną egzegezą, ale ja uważam, że osiemdziesiąt złotych to dalej Koran z brakiem mocnej, "hardkorowej" egzegezy... Od dwustu złotych zaczynają się prawdziwe "Korany"
Poczułem skowyt orła Albanii, bym to opublikował

Komentarze
Prześlij komentarz