Ludzie dzielą się na: biednych, zamożnych i bogatych

 

Tak wyglądają pupy żon tych z nas, którym się udało z gorszych pozycji, zdaję sobie sprawę, że to prosaudyjskie stringi

Jeżeli jesteś biedny, no cóż, często giniesz na sylwestrach i w święta Nowego Roku lub Pan wypróbowuje Cię, jako czystego prawiczka z domu postpatologicznego, byś stał się pięknym, czystym diamentem.

Jeżeli jesteś zamożny jak ja, jesteś szczęściarzem, ominie Cię wiele pokus bogaczy, jak i diabolicznych substancji wciąganych przez nos przez biednych zwłaszcza (ale i bogaci to robią, jak kpią ze mnie). Bóg ma dla Ciebie najlepszą ofertę.

Bogacze, no cóż, mają wiele pokus robienia kariery, zostania kimś, Pan jednak nie ma dla Was prostej drogi do szczęśliwego życia. Bawicie się słabo, przeginacie z używkami, gazety, które pisały o Waszych kasowych sukcesach, nie wspominają nic o zniknięciu Waszych majątków. Żony macie chude, łamliwe, nie są tak ładne, jak ludzi zamożnych. Zgodzimy się próżnie, że z biednych to jednak niezłe chuje są okradania nas z podatków, by potem przez kupiony ze socjalu alkohol zginąć na zabawie sylwestrowej.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Pod"-porno na Ramadan, który jest miesiącem ciszy na moim darmowym, ale klimatycznym blogu. UWAGA! Esencja atmosferyczna z mojego życia.

"Człowiek o wielu imionach", czyli jedna z dwóch rzeczy, które wybitnie mi się udały w życiu według ludzi, czyli społecznie

-