Które rzeczy o życiu na starość to mit z perspektywy osoby bezdzietnej? Same obserwacje.
![]() |
| Samotny wilk, nie trzeba go przedstawiać typowemu działdowianinowi |
Cześć.
Bardzo wielu złych dżalalów z Polski widzi się bardzo wyjątkowo na tle innych, wcale niewyjątkowych osób, inni dżalalowie będą mieli różnie, ale ja będę miał świetnie na starość, będę miał towarzystwo moich dzieci, a społeczeństwo, inne rody też będą mi przystawiać szklankę do łóżka, w którym będę chorował (będą mi towarzyszyć). Podpisują przy tych poglądach jednocześnie pakt z szatanem. "Nie uszanuję swojego dziadka, nie będę mi towarzyszył, to pasożyt i obciążanie życiowe, ja zaś zasłużę na szacunek młodych na swoją starość".
***
Mit pierwszy: "Dwoje dzieci wystarczy, by mieć zawsze towarzystwo"
Nie, to za mało, by to było pewne, że będziesz miał towarzystwo. Uszanuj więc swojego starzejącego się tatę i nie wyjeżdżaj dalej niż pięćdziesiąt kilometrów, dobrze?
***
Wiedziony doświadczeniem (obserwacjami) nie założę rodziny, paradoksalnie, bo to żaden gwarant odwiedzin na starość, towarzyszenia i dostawiania szklanki.

Komentarze
Prześlij komentarz