Nie zaglądam innym do łóżek, ale... chyba jestem u bram pedziowskiego raju w porówaniu do innych :**

 

Bez tytułu
Cześć! :-)

Wydaje mi się, że inni mają gorzej z seksualnością. Jestem aseksualistą typu B według klasyfikacji AVEN, David'a Jay'a. Gdy inni latali wokół modelek w gimbazie i liceum (sic! to drugie), zaczepiali je itd. ja byłem uważany za potwora za mój brak libido, chociaż masturbuję się od wieku lat trzynastu rocznikowo, a mogłem zacząć nawet przed ukończeniem lat trzynastu. Zawsze dumnie tłumaczyłem rówieśniczym znajomym: "jestem prawiczkiem!", a oni na to, Ci dwudziestolatkowie:

  • "WOW, chce Ci się tak wszystkim przyznawać [że jesteś prawiczkiem]!"
  • "Nie znam nikogo, kto byłby z tego dumny [z bycia prawiczkiem]!"
Nawet jednego kolegę na co najmniej jeden dzień namówiłem na ideę seksu poślubnego, ale i tak się rozbrykał kolega [rozruchał]... Sam miałem po post factum pierwszej dziewczynie chwilę przerwy od tej idei, ale wróciła do pionu [ta idea], przyklepałem ją mistycznym islamem i mistycznym szyizmem, i wio z tą ideą przez świat, która jednak aseksualisty nic a nic nie kosztuje bezpośrednio. Dzięki, blogger (Blogspot), że podkreślasz mi słowo 'aseksualisty' jako błędne, wiem...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Pod"-porno na Ramadan, który jest miesiącem ciszy na moim darmowym, ale klimatycznym blogu. UWAGA! Esencja atmosferyczna z mojego życia.

-

Czwarty wpis tego dnia, dziarper