Nie zwrócę uwagi Twojej rówieśniczce między dwudziestym rokiem życia a dwudziestym piątym. Szkoda zachodu. Raczej - będę Cię dopingował.

 Oto moja sylwetka:

  • niepijący
  • palący mało
  • "biznesmen"
  • grubasek
  • mistrz ludzi
  • szaleniec, niezarobkiewicz
  • w kontekście polskiego indyferentyzmu religijnego wierzący, a w co to już nieważne
  • cudzoziemiec
Chwilowo nie szukam kobiety na poważnie. Kobiety w moim typie mają swój honor i nie rozumieją mnie, póki nie zarabiam trzydziestu sześciu tysięcy rocznie. Wyjątkiem są młodziutkie kobiety pod kątem wymagań finansowych, ale lubię kobiety po ukończeniu dwudziestego ósmego roku życia. Pomijając mój blog (i autooczekiwana burleskowe, choć wiem, że wiele burlesek pomogłoby mi w kontekście szerszej Europy) jestem mężczyzną, który nie zrabował ani jednej laski. To się opłaca, to zgodne z duchem mojej wiary, to umożliwia prostytuowanie się bez uwag rodziny. Bardzo młode kobiety, te z tytułu artykułu chciałaby mnie teraz, a ja mam już dla nich odwet w postaci ciepłych słów dla Ciebie mężczyzno między dwudziestym a dwudziestym piątym: "Niebawem w sensie fizyczno-mechanicznego wektora będziesz mną, pięć, dziesięć lat o tym zadecydują, a te Panie, o zgrozo, dalej nie będą sobie pluły w brodę, a niespełnienie marzyły o gotowcu. Boże, żebyś wiedział, jak mnie to dziwi, że one nie spojrzą na Ciebie, na proto-Ja, bo pięć, dziesięć lat poczekać to za długo, to za niepewne".

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Pod"-porno na Ramadan, który jest miesiącem ciszy na moim darmowym, ale klimatycznym blogu. UWAGA! Esencja atmosferyczna z mojego życia.

-

Czwarty wpis tego dnia, dziarper