Albańczycy

 

Image by jorono from Pixabay

Raport kapitana Seksiaka

Dwudziesty dziewiąty lipca

Przyjechali tu, do Polski liczni Albańczycy, tak mi się wydaje. Zatem nie robię im przykrości, ustał mój kurs do Kosowa. Zostaję w Polsce, kiedyś udam się na Daleki Wschód W-właściwy lub na południe od Chin, na Daleki Wschód A.

Polacy mi dograli, ale tak ogólnie, że nie mam do nikogo zarzutu. Brak odpowiedzialności za moją konwersję do narodu albańskiego kogokolwiek, ale Republiko Polsko, rozumiano jako polska wspólnoto polityczno, jestem niewinny Waszych zbliżających się bolączek po pięciu latach i pięciu miesiącach albańskości, bo... dosraliście mi w życiu samotnością i nie chcę mieć z Waszymi bolączkami nic wspólnego.

Konwencja, szkielet, postać, wygląd artykułu zainspirowana "Prześwietnym raportem Kapitana Dosa" poczytnego w Polsce autora z Hiszpanii.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Pod"-porno na Ramadan, który jest miesiącem ciszy na moim darmowym, ale klimatycznym blogu. UWAGA! Esencja atmosferyczna z mojego życia.

-

Czwarty wpis tego dnia, dziarper