Dziewiętnasty lipca dwa tysiące dwudziestego piątego, (pierwsza) rocznica gregoriańska istnienia blogu Sudaczek, rozwijam to dalej
PREZENT dla niedzielnych czytelników na naszą rocznicę istnienia bloga Sudaczek: zdrada tajemnic branżowych, pokrótce, w ramach solidarności z naszymi braćmi Ukraińcami, którzy swoją drogą również czytają, takie jest moje zdanie.
Najpóźniej w marcu dwa ka dwudziestego trzeciego Sudak Mikan wrzuca pierwszą nagą fotę w ramach Instagrama, w ramach konta, które już nie istnieje.
Między dwoma kontami na "X"-ie a Instagramem wrzucam fotki na serwisie hot.jpg.pl, co jest, jak tłumaczyłem Patrykowi na Placu Mickiewicza (to nie jest jego miejsce zamieszkania) trampoliną do mojej działalności na "X"-ie. Strona zresztą z poślubnej zmieniła się na promiskuiczną i nic na to nie poradzę.
Na "X"-ie siedziałem z rok może, po czym miałem feralną próbę z Tumblr'em, który zdecydowanie mnie nie polubił. Podwójne standardy Tumba w ocenie, co to erotyka kobiet (one mogły wstawiać wszystko), a co to erotyka mężczyzn (prawie wszystko zabronione) obrzydziła mnie do Tumba. Nie mogliście zboczkom, którzy nie lubią zdjęć męskich zablokować napływ naszych zdjęć na ich wallu?
Po Tumbie nadszedł czas na blogosferę właściwą, awansowałem jako wolny piszący (darmowy stale), choć na pewno zrezygnowałem z pewnych perspektyw, fin-perspektyw.
Na koniec, myślę, że pewnych rzeczy u swojej przyszłej żony nigdy nie zobaczę, myślę, że wybiorę żonę pod bloga, ale to nie zmienia faktu, że pewnych rzeczy mi seksualnie nie udostępni już nigdy. Powiedzmy, że nie dotknę palcem jej odbytu i nigdy nie zrobię minetki, coś w ten deseń.
Komentarze
Prześlij komentarz