Ligi

  •  w zarabianiu
Słoneczne trzy lata pracy, ho je. Doszedłem do wniosku, że nie chcę pracować u matki, a być jej wspólnikiem. Mieć dużo godzin, a nie mało. Iść w obrót, a nie w zysk. Pracować, a nie być przedsiębiorcą.
  • na Netflixie
Tu idzie mi słabiutko, ale się nie poddaję. Netflix nie jest zbyt prestiżowy, lecz swoje kosztuje. Tak się dla Ciebie wykrwawiłem, że mnie nie obchodzi, że Cię nie stać na Netflixa dla Twojego dziecka. Idzie mi słabiutko w doborze filmów, skoro oglądam ich niewiele. Skoczyłem jednak do ligi piątej z dziesięciu możliwych, z ligi szóstej do piątej. Potrzeba mi jednak mniej popiczności, ale filmy popularne lubię. Mistrzowie Netflixa, typu mój brat i jego dziewczyna nawet nie chcą posłuchać co u mnie w tej sferze.
  • w grach
Tu z bratem idę w ramię w ramię. Gram w coraz bardziej skrojone na mnie gry. W Travianka pykam już rok i dwa miesiące słoneczne. Porzuciłem wstępnie dżejerpegowego Bleacha, cenne doświadczenie. Liga pośrednia.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Pod"-porno na Ramadan, który jest miesiącem ciszy na moim darmowym, ale klimatycznym blogu. UWAGA! Esencja atmosferyczna z mojego życia.

-

Czwarty wpis tego dnia, dziarper