Bez tytułu bis
Nękała mnie kifoza, kompleks szpotawych nóg, odwrotności nóg koślawych, jak u kobiet, nie mówiłem "er", a to straszna tragedia dla kolegów z klasy była. Kifoza jakoś wsiąkła w plecy, ale to, pamiętaj Bóg i cud, i nie garbimy się, młodzieńcu, bo cud trwał z dekadę lub pół dekady. I, cichosza, o tej kifozie. Ruszyliśmy do księgarni, kupiła mi mamusia poczytną książkę pt. Pięćdziesiąt Twarzy Greya, gdy jeszcze czytałem książki, przeczytałem, odnalazłem się w fabule. Wiele znajomych rodziców pielęgnuje z nami to wspomnienie, zatem muszę to zakończyć.
Małe preludium, nie wiem, gdzie zorganizowany ślepy los poprowadzi. Czuję się skłonny do poligamii, jednocześnie poligamia to groźny kleszcz, jak niewolnictwo i praca dzieci, choć na wszystko w historii jest czas ;-).
Komentarze
Prześlij komentarz