Czy nie chcesz posiąść własności?
![]() |
| Image by Gerd Altmann from Pixabay Coś a la uścisk dłoni ojca i jego syna |
Na samym wstępie, aby czytelniczka, jak i czytelnik znali moje zdanie "choć nie jestem antynatalistą, sam nie planuję mieć ani jednego dziecka".
"Przygotowanie mięśni do kolejnych treningów": Dziś, dwudziestego dziewiątego sierpnia, jedenasty jubileusz, jedenasta półrocznica od zostania Albańczykiem.
Chciałem mieć wiele dzieci, troje lub czworo, Bóg chciał inaczej, już nie wiem, po co mi jedno. Zakuł w kajdany, uwięził w leczkach dla chorych psychicznie, a ja najmniej prawie całkowicie zdrowy psychicznie. Żadna laska na to nie leci w Księży Dworze, więc z powodu Bożych kajdan, raczej nie z racji RE, Reli czy Religii i zasad z niej płynących laski się ode mnie odwróciły, miałem czas na przemyślenia, ze światem muzyki przemyślałem, jak wysokiej jakości jest muzyka osób bezdzietnych i jak przyjemnie się takiej muzy słucha itd.. Może ja mało czytam, ale takich rzeczy o rozlicznych autorkach się dowiaduję (kobiety robią o wiele uczciwiej, nie plują mi nigdy w mordę). Czy nie chcesz posiąść własności? Czy nie chcesz mieć czegoś własnego? Czy nie chcesz zostać dziedzicem? Czy nie chcesz dziedziczyć? Ależ nie, nie, nie i nie.

Komentarze
Prześlij komentarz