Działdowo i jego symboliczne ziemie, symboliczny artykuł
Mieszkańcy Działdowszczyzny dzielimy się na trzy grupy: Polaków, mediatorów i obcych. Sam uważam się za mediującego między Polakami a strudzonymi obcokrajowcami, znając polski, a będąc byłym Polakiem. Bez paczek z punktami zdrowia, z nędzą ekonomiczną na twarzy "stoję tutaj i inaczej nie mogę" (Marcin Luter, założyciel protestantyzmu, gdy stanął przed trybunałem za herezję). Podziały i tak są ostre, bieda jest niesolidarna (o zgrozo nie czujemy się wspólnie biedni), rzygam na właściwych Polaków, obcy są dla mnie za konserwatywni, Ukrainki tu nie mieszkają, poszukuję więc tolerancyjnej mediującej mediatorki. Młodzieńcy, zostali tu silni, twarze mają cechy polityczne, cieszą oczy staruszek i starców, głównych mieszkańców Działdowszczyzny. Więcej pisać nie mogę, bo blogspot coś tam, a coś tam, chuj w nich, owszem nie, ale też pozwalam sobie wspomnieć, kto skraca mi artykuł.
Komentarze
Prześlij komentarz