Skarpeta

 

Image by vedat zorluer from Pixabay, licencja darmowa "pod warunkiem, że". Tak nago się czuję przy tej spowiedzi

Wstaje człowiek, a właściwie budzi się i pije po sto mililitrów wody z cukrem po pięć gram cukru każda dawka wody pita przez metalową słomkę. Za drugim razem zacząłem się wybudzać, ale wcześniej poczułem się po tej dawce cukru jak po trzecim papierosie. A to tylko pięć gram cukru. Kołdrę zdjąłem ze swojego udręczonego cierpieniami społecznymi ciała - jak to w Działdowie bywa - i myślałem na półjawie i w półśnie jak wstać.

Zszedłem zjeść parówki ze świni, na inne mnie nie stać, a uważam się a ichtiwegetariana, ale co poradzić, że mam częściowe uczulenie na mleko, sery, jajka, sto dwadzieścia kilo to mój cel, mam sto pięćdziesiąt, a brzuch już jest niewielki, więc trzeba jeść, a parówki z drobiu to dla mnie gąbki Marschmallow - rozpływają się w ustach. Nie jestem dowodem na instytucję etycznego wegetarianizmu.

Ruszyłem znów do swojego biura i sypialni w jednym, wziąłem po drodze substancję na bóle, bo grypisko straszne mnie złapało, od soboty nie mogę ruszyć palcem, tylko czytam i słucham muzykę, ale czytam zdawkowo, a muzyka nakręca grypisko. Tabletka na bóle, ryzyko jednak u osoby otyłej, mającej trzydzieści kilo nadmiaru, jakby stwierdził zaprzyjaźniony wuefista, bo zaczynam działać, a grypisko okazuje się tylko zamaskowane.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Pod"-porno na Ramadan, który jest miesiącem ciszy na moim darmowym, ale klimatycznym blogu. UWAGA! Esencja atmosferyczna z mojego życia.

"Człowiek o wielu imionach", czyli jedna z dwóch rzeczy, które wybitnie mi się udały w życiu według ludzi, czyli społecznie

-