Artykuł numer tysiąc osiemset dziewięćdziesiąt dziewięć
Cześć
Artykuł na otrzeźwienie, ale o zmniejszonej poczytności, bo:
- nie będzie tagów, kratek, etykiet
- nie będzie obrazka podglądowego
Zabieram się za lekturę książki Alexa W. Barszczewskiego o relacjach. Przeczytałem część początku (wstępu) no i autor podał się za biednego na starcie. Myślę sobie, no, jako konwertyta do narodu albańskiego to ten Alex raczej mnie wkurwiał jako biedny i dzieciak (niezapraszany jako biedak do bogatych imprez) i dorosły (był gazeciarzem w Austrii), ale tak analizowałem, analizowałem na korzyść autora książki fakty i myślę sobie tak: mam piątkę bliskich znajomych, dwóch jest z rozbitych domów, jeden, ultrapracowity ma ojca, który nie przeżył zawału i chodził ten do gorszej szkoły (zawodowej), jeden nie podszedł do matury, a jeden jest niepełnosprawny intelektualnie, z taką drużyną nie wystarcza dwoje magistrów inżynierów w domu, brat magister, duże i bogate M (mieszkanie/dom), abym miał chociaż jednego znajomego na swoim bądź wyższym poziomie finansowym z pochodzenia.
Komentarze
Prześlij komentarz