Cel z doświadczenia wzięty: "Mieć dwudziestu pięciu bliskich znajomych"

 

Image by Adina Voicu from Pixabay

Temat drażliwy dla:

  • moich znajomych (bliższych, jak i dalszych)
  • dla płci kobiecej z racji, "że tak trudno poznać kogoś na poziomie będąc kobietą, gdy ten ktoś jest mężczyzną" (pracuję nad tym, nad tą moją wadą)
Znajomych mam i bliższych, i dalszych. Weszliśmy wszyscy w swoje pasy planetoid (okresy turbulencji, zderzeń z kawałkami ciał niebieskich), współczuję tym kolegom, którzy teraz tylko grupowo piją alkohol i jeszcze do tego wstawiają w popijaw zdjęcia na Facebook'a. Co do bliższych znajomych, kluczowa do przerzedzenia widzeń była moja zmiana osobista, w której to przyjąłem re muzułmanizm, wtedy to pozmieniałem priorytety, próbowałem w różnych miejscach go go blogowania, ale to znajomi i tak, mogę się do nich udać, pogadać przez telefon, opisać zachowania rodziców, gdy są skrajne, mają oni szczególny status u moich rodziców, Ci znajomi, co mnie nie odpuścili. Niektórzy unieśli się honorem, przesunąłem do znajomych dalszych z racji niskiego stażu w byciu znajomymi bliższymi, w tym jednego skrajnego antyteistę i jednego łagodnego (bo kulturalnego) islamofoba. Po około sześciu lat samotności ustalam nowiutki cel: mieć znajomych bliższych z dwudziestu pięciu z pewną przewagą kobiet (które się dużo mniej obrażają na wewnętrzny sukces).

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Pod"-porno na Ramadan, który jest miesiącem ciszy na moim darmowym, ale klimatycznym blogu. UWAGA! Esencja atmosferyczna z mojego życia.

-

Czwarty wpis tego dnia, dziarper