Co po urlopie?
![]() |
| Image by María Alberto from Pixabay |
Przeżyłem mały reset, to drugi urlop w tym roku, pierwszy odbył się na Litwie, chyba w lipcu. Szanowny Pan w recepcji pamiętał, że jesteśmy Siudacy/Sudak, jak mu się wymsknęło "z (licznych) opowieści o nas". Prawdopodobnie chodzi o to, że zrobiłem popis udanego naturyzmu w rozwijającym się saunarium w stronę nietekstylną, nudystyczną, bowiem hotel poczynił postępy. Było to wcześniej niż rok temu, gdy było słabiej, a nie później niż pięć lat temu. Oto moje pomysły na siebie po wakacjach:
- rozważenie czy nie zrobić wykształcenia (sztuka/"anty"-inżynieria) realizacja nagrań na miejsce technika ochrony środowiska, który mógłby jednak obniżyć mi zarobki w ochronie środowiska przez czas, jaki trzeba na zaangażowanie w niego poświęcić. Oczywiście Szkoło Policalno ŻAK, liczę na Ciebie.
- rozpoczęcie poszukiwań saunarium (nie pojedynczej sauny, z powodu tego, że taka może być za gorąca, zbyt doskwierająca mojej chorej tarczycy) gdzieś w pobliżu domu. Tak, wiem, to temat senioralny, ale i tak "brak zboczków>>>temat hipersenioralny"

Komentarze
Prześlij komentarz