Dlaczego stwierdzenie: "lepiej jest mieć mało znajomych, a głębokie relacje z nimi" jest mitem, czyli apolityczna porada dziadzia Muhameta
Nie mam dużo takich porad dziadzia do sprzedania tu, bo stracę pracę u mamy i tyle. Może wyda się Wam, że to wyczytałem, co powiem, ale nieraz coś takiego czytałem, a i tak "szedłem" w niewielką liczbę relacji, by "osiągnęły one jak najwyższy poziom na znajomość". Wyda się wam to temat polityczny, "plecie głupoty, ma przekaz do realizacji, politykę do wyłożenia, zna się na polityce", ale tak naprawdę to temat dziadzia Muhameta, który wraz z innymi dziadziami żałuje, że "nikt nam tego nie mówił, a nie miałem książek, aby to przeczytać, ani nie miałem skąd się dowiedzieć". Jest to więc temat z wieloletniego doświadczenia wiedzieć, aby nie iść w niewielką liczbę znajomości, bo jakość ich jakoby od tego rosła. Od lat nie mam z kim spotkać się on-line. Nie chcę wylać miodu z ula czy jakoś tak, nie opiszę szczegółów, jak białe nosy alergicznie zareagowały na mój mahometanizm, a wsparcie dla gejów, półgejów i biseksualistów po stronie rajskiej to dalej nie wsparcie dla laickiego, nieortodoksyjnego mahometanizmu. Bloguję z trzy lata, mahometanem jestem sześć lat. Jak zyskasz znając kogoś, kto:
- bierze niepotrzebne leki i jest to w związku z policją, a nie chęcia zarobienia na pseudorentach od kiedy przyjął mahometanizm
- wie dlaczego to robi i jak wszystko zmienia się na plus od robienia tak (nie łamię prawa, a je realizuję...)
- dostał cukrzycy, bo jakoś tak się tyło i człowiek nie zauważył (brak powiązania z lekami tej cukrzycy, choć lek pobudza apetyt, bądźmy dorośli, można zamiast słuchać dziesiątą godzinę muzę, trzecią godzinę czytać o zdrowie)
- kto podróżuje po Europie południowo-wschodniej (Bałkany Zachodnie), planuję podróż do Tajlandii
Odpowiadając na pytanie z tytułu: Znając wielu ludzi zbierzesz wiele ciekawych, nie do pozyskania normalnie informacji i... niemożliwe jest, aby z pięćdziesięciu znajomych wszyscy Cię olali, bo zostałem bezrobotnym, rodzicem, rodzicem dwojaczków, bo zacząłeś mniej zarabiać, bo jesteś z ultrabogatej rodziny, a wolisz pracować jako zwyczajny bibliotekarz, bo zostałeś policjantem i żyjesz na początku pracą.
Komentarze
Prześlij komentarz