Moja mało religijna rodzina w odparciu, przemyślenie zaawansowane

 Obrazek podglądowy miał być 'scaredy cat', czyli przestraszony kot, ale chyba jest to źle postrzegane teraz, wiem to ze swoich źródeł.

Muzyczny motyw do artykułu (w oddziale psychiatrycznym kiedyś rozdawałem utwory muzyczne, wiem jak jest): WooAh, 'Scaredy Cat'. Zespół koreański.

Prolog. Otwieram drzwi jako siedemnastolatek, znajoma ciotka, pociotka uśmiecha się szeroko, mojego serca dosięgnął promień Słońca.

Rodzina jest moja w odparciu społecznym, jest dwukulturowa na pewno, staramy się również być dwunarodowi, choć albańskość to nie lekka piechota, to nie ciężka piechota, to "ultra"-powolna machina oblężnicza (które chętnie budowano na miejscu oblężenia z racji ich prędkości przemieszczania się), wolno się tworzy ta nasza dwuetniczność, dwunarodowość. Coraz więcej wydajemy na wakacje, auta, Chrislery Pacifiki są pod wakacje, nie mamy w głowie maksymalizacji zysku. W tym mało kompetentnym społecznie kraju, gdzie wszyscy ukrywają się w swoich rodzinach to nie do kurwa pomyślenia, by ktoś nie szedł w maksymalny zysk, a w jakieś inwestycje w miłe spędzanie czasu. Bardzo dobrze, że moi sąsiedzi przez miedzę mają duży dom i są właścicielami hotelu (hotelów?), ale czemu wszyscy w to idą, w maksymalny dochód, maksymalne nudne życie, i dla innych to życie jest, to nie wiem.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Pod"-porno na Ramadan, który jest miesiącem ciszy na moim darmowym, ale klimatycznym blogu. UWAGA! Esencja atmosferyczna z mojego życia.

-

Czwarty wpis tego dnia, dziarper