W monolitycznej PL choć istnieje różnorodność lajfstajlów, to sprawuję ją z pięć procent mieszkańców PL

Starałem się jak najmniej kąśliwie, jak mogłem, aby jednak obrazek zachował przekaz

Osa wpadła do pokoju, uciekłem od skurwysyna, uzbroiłem się w broń elektryczną i czekam na niego. Zabić go chcę przed położeniem się spać. Rakietą jak do tenisa, ale razi prądem na siatce.

W PL, jak widać na obrazku moją opinię jest bardzo mało lajfstajlów. Polska to pierdolony monolit. Nie oznacza to jednak, że lajfstajlów jest mało jakościowo, co do ich ilości. Są to jednak dla mnie style życia hipotetyczne. Oto ciekawsze z nich, z których poznałem niedobitków lub tylko mniemam, że różne osoby dalej tym są. Sam jestem minimalistą od niecałych siedmiu lat. Objawia się on wyłącznie praktycznie, dużo wydaje, nic z tego mi nie zostaje, wydatki rozpływające się.

  • osoby łączące religię z socjalizmem i postępem (jest taka Urszula, co kiedyś była faszyzującą nacjonalistką)
  • unkcjonujący peformermerzy striptizu z małych miast (jest taki Rafał, co kreśli się liberałem)
  • ultrabogacze co lubią ryzyko (to dla mnie fikcja filmowa, może Lara Croft?)

I ten zwiadowca osa, chce mnie w nocy zapierdolić, wpaść do buzi i ukąsić, raz mucha próbowała mi wlecieć do przełyku usilnie podczas wybudzania się.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Pod"-porno na Ramadan, który jest miesiącem ciszy na moim darmowym, ale klimatycznym blogu. UWAGA! Esencja atmosferyczna z mojego życia.

-

Czwarty wpis tego dnia, dziarper