Brokatowy bóg
О то я Дьелѭ шѭ каждым пжэмышьлэньэм. Oto ja, dzielę się każdym przemyśleniem z każdym. :-)
Jasne jest, że nie jestem performerem burleski, a burleska w PL ma konotacje z profesjonalizmem, znikomością i kiczem. Właściwie to nie ma do czego dołączać, ale:
- fascynuje mnie kultura striptizu, jak to bywa - w superpraktyce
- ukrywam się jako nikczemnik i seksiak za brokatowym szyldem, warto się odwdzięczyć Brokatowego bogu
Ograniczam muzykę do 3,5 godziny dziennie, ruszę z licznymi książkami. Już wasze i swoje myśli słyszę jakby ktoś mi je podawał do tyłu głowy, a na pewno jestem mocno "auto"-leczony, czas zrobić miejsce na:
- obowiązki domowe
- książki
Czy muzyka męczy? Może nie, ale ja spaceruję po domu do niej, rozmawiam z duchami, myślami, sam ze sobą, heh...
Zauważyłem, że brokatowe performerki przed swoimi występami modlą się do czegoś i z czego wieść gminna niesie jest to tzw. Bóg Burleski. Zmierzam więc do Ciebie, brokatowy boże i cokolwiek z tego wyniknie. Wolno do Niego zmierzam, do tego boga? Może, ale to potężne dawki autoerotyki dla mózgu, jak i niekiedy wrażeń zewnętrznych, trzeba uważać.
Chciałbym kiedyś usłyszeć:
"Boże, jak mnie to podnieca, że uwagi na temat jego atrakcyjności to nie tylko moja rola"
Hah.
Komentarze
Prześlij komentarz