Kościelny atom kontra outsider w wierze
![]() |
| Image by Adina Voicu from Pixabay Misternie utkana pajęcza sieć |
Wymieniam się myślą z jakimś europejskim konwertytą na islam. Trwa to latami.
Pan M.: Jestem mistykiem, outsiderem* w wierze. A Ty?
Pan P.: Jestem członkiem ogólnego kościoła szyitów.
Pan M.: Mówisz pewnie o zbiorze narodowych kościołów, które można nazwać jednym kościołem szyickim.
Pan P.: Jestem odosobnionym atomem odkrojonym od kościoła. Czym my się właściwie różnimy?
Pan M.: Ja z założenia jestem samotny w wierze i pracuję nad zagadnieniem, jak wtopić się w katolicki tłum.
Pan P.: Ja też jestem samotny w wierze, szyitów jest lokalnie jak na lekarstwo, ale z założenia przynależę do jakiejś małej grupy szyitów. Możesz zauważyć, że zachowuję się skromniej od Ciebie.
Pan M.: Czemu?
Pan P.: Bowiem kontrolują mnie, atoma, Ci, których spotkam, Ty zaś masz w poważaniu innych szyitów.
*outsider - osoba poza grupą, bez większego związku z otoczeniem, znam z autopsji wyrażenie i zapoznał mnie z nim psycholog, tak mnie ostrożnie określając (mówił też, że bez grupy nie dojrzewam, co brzmiało kiedyś poprawnie politycznie)

Komentarze
Prześlij komentarz