Lekarz przypisał: parę dni przerwy od blogowania
Biorę sobie antybiotyk azytromycynę z grupy makrolidów (czyli to nie tetracykliny przykładowo). Lek przeznaczony dla osób podróżujących (lub po prostu dla osób biorących już masę leków). Lekarz odradził mi wzięcia antybiotyku, stwierdził brak temperatury, brak objawów bakteryjnych w jamie ustnej, a ja na to, że nigdy nie mam takich objawów, ale mam problemy z czytaniem i ogólnie problemy intelektualne od tego grypska. Podobnie miałem przy posocznicy (jedna z odmian sepsy), ale po wielokroć gorzej, bo ledwo wydukiwałem słowa. Dostałem trzy dni leczenia w związku z obawą przed pogorszeniem mojego stanu zdrowia poprzez interakcje z innymi medykamentami. Biorę wolne od bloga na środę i czwartek. Dziś wstrzykuję w prawe udo lek na odchudzanie, substancja semaglutyd (TO NIE NAZWA LEKU), który w uproszczeniu konkuruje z insuliną w organizmie...
PS. Biorę od poniedziałku, koniec w środę.
Komentarze
Prześlij komentarz