"Niebezpieczne" fenomenum, nie dajmy się nabrać. Prześwietny raport :-)
Siódmy października
X znany jako Twitter zaczął wojnę z instytucją małżeństwa, pośrednio z religią, a także z wartościami. Przedstawia promiskuizm, seks bez zobowiązań, cokolwiek to w moim wieku znaczy, jako coś nie tylko normalnego, ale bezpardonowo pokazuje piękne z charakteru kobiety jako uczestniczki orgii, a najwidoczniej nimfomanki, na których to wielokrotnie tracą dziewictwo. Nie podoba mi się to również kontekście mojej działalności internetowej, w której to do ciężkiego chuja robię coś zgoła innego niż to, co serwuje teraz X jako porządny obywatel mieszkający obecnie z rodziną i pracujący w normalnej nienormalnej pracy w branży ochrona środowiska. Rozumiem satyrów i nimfomanki, że mogę łączyć piękno wewnętrzne z promiskuizmem, ale to nie jest dla nas, ludzi o zwykłym libido. Kapitan Sud.
Komentarze
Prześlij komentarz