Pracuję w ideowej branży...
![]() |
| Cztery miesiące gry |
Hej!
Jestem muzułmaninem pełnej krasy. Niewiele rzeczy wiążę z moim muzułmanizmem, kraj jest na wskroś racjonalistyczno-sceptyczny. Zachowuję się jak się zachowuję, bo jestem Europejczykiem, dużo wyjaśniam sobie skrajnie praktyczną ideą cynizmu Antystenesa z Aten, która niemal nie wytworzyła żadnej teorii, a jedynie hasło: "nie konsumuj", "bądź"! Warto wspomnieć, że idea choć ceni wolność do masturbacji na oczach przechodniów jest ideą antydemokratyczną wdrożona idealnie.
Miałem dwie ścieżki w głowie, żyć na wypasie z trojgiem, czworgiem dzieci ("Ile Ty chcesz mieć dzieci, <<Michał>>? Troje, czworo... Joanno", "Ale Ty się mało uśmiechasz od tych szczepionek na Covida-dziewiętnaście, <<Michał>>, kiedyś tak nie miałeś", "Weź, Tadek, to Islam wyrugował ze mnie poczucie humoru"). Dziś, gdy widzę się nierodzicem, widziałbym to jako odrestaurowanie minibusa, a nie przytulne troje, czworo dzieci, wziąłbym znajomych-nierodziców pod pachę i ruszyłbym z profesjonalnymi kierowcami-nieznajomymi w podróż po Europie Zachodniej.
Co zaś robię? Siedzę w Działdowie, pracuję w ideowej branży za wstępnie niewielkie uposażenie. Podróże, cóż, tyle ile Wolny Rynek pozwoli, choć nie chcę zarabiać maksimum potencjału. Prowadzę życie półswingersa uznałem wczytując się nieco w teksty środowisk swingersów. Przypomnę jednak, że jestem zwolennikiem ortodoksyjnej zasady "seks po ślubie, jak i w małżeństwie, uznając, że ten pozamałżeński to ten sam, co przedślubny". Piszę, by nikogo nie zawieść.
Motto Mikana: "Jeśli nie miłość uratuje świat, to co go uratuje?" z gry Lust Goddess, motto Kitty Collins. Motto porzucone: "Mam wszystko w nosie" z książki Stirnera, niemieckiego anarchoindyidualisty.

Komentarze
Prześlij komentarz